Jezus Chrystus, ktory zawisl pomiedzy niebem a ziemia, jest definicja milosci i jedyna droga do Zbawienia kazdej istoty ludzkiej. Krzyz jest wyrazem Serca Stworcy i Jego milosci do Swego stworzenia – w Swej Sprawiedliwosci zaplacil Osobiscie za nasze grzechy, aby Ci, ktorzy wierza w to, nie umarli, ale zyli na wieki wiekow. Co za dar…! Wszystko, kim jestes zawdzieczasz Temu, ktory podtrzymuje wszystko Slowem Swej potegi. A to, ze Bog w Swej sprawiedliwosci pozwala jeszcze tej planecie wypelnionej niesprawiedliwoscia i grzechem istniec, to tylko z powodu Jezusa Chrystusa…
Oh, niewyczerpane piekno i potwornosc Krzyza! Nie pozwol mi nigdy zapomniec! Przez wieki chce wpatrywac sie w to, co sie wydarzylo tamtego dnia na Kalwarii! Po wieki wiekow chce probowac zrozumiec…
Krzyz
25 Styczeń 2012Abba, prowadz mnie…
20 Styczeń 2012Ta piosenka wyraza, co dzis czuje: „Prowadz, Tato, prowadz, do miejsca ukrycia, gdzie spotkam Twoja twarz, prowadz mnie do miejsca odpocznienia, gdzie znajduje laske…”
Tak bardzo potrzebuje Jego Ojcowskiej milosci i pomocy w niemozliwosciach mojego zycia… Wszyscy Go potrzebujemy. „Niech rzeka uzdrowienia plynie, Pasterzu mojej duszy…”
Dzisiaj mialam spotkanie z moim liderem proroczego zespolu. Departament Proroczy/Uzdrowienia/Uwolnienia postawil mnie nad sobotnim zespolem proroczym. Jednym slowem przejmuje zespol proroczy od mojego lidera i zostalam jego liderem. To oznacza troche wiecej pracy i wiecej odpowiedzialnosci.
Niemniej jednak potrzebuje prawdziwego przelomu w finansach, zeby moc sluzyc w proroczym departamencie IHOP, w Exodus Cry i robic szkole. Potrzebuje samochodu, bo ten, ktorego uzywalam juz wrocil do wlascicielki, a bez samochodu nie moge robic nic tutaj. To tak jakbys chcial dojsc z nowego targu do zakopanego na nogach codziennie i to z 5 razy dziennie…zreszta tutaj nawet chodnikow nie ma, a pobocza na autostradach nie ma… Poza tym potrzebuje znow pieniedzy na reszte mojej oplaty za szkole. Mam polowe. Bede wdzieczna za modlitwe i wszelka pomoc. Taki jakis trudny czas przezywam, ale wiem, ze Abba trzyma reke na pulsie…
Zawierzac swoje zycie na nowo i na nowo…
19 Styczeń 2012Bycie misjonarzem zawiera w sobie bol. Bol stalego opuszczania tych, ktorych kochamy. Bol wyjazdow i budzenia sie rano nie pamietajac, gdzie jestes. Bol niemozliwosci nazwania jakiegokolwiek miejsca na ziemi: „domem”…
Tak bardzo zawsze utozsamialam sie z Hbr. 11 i 12, ale teraz nie jest to tylko realnosc w moim sercu, ale dotyka to mojego realnego zycia i realnych emocji, co nie jest latwe.
Wciaz jednak rozbrzmiewa w moich uszach wezwanie z Ps. 45 do opuszczenia tego, co mam opuscic, aby przylgnac do Jednego i aby byc jak kadzidlo przed Jego obliczem dniem i noca.
Wiem, ze bedzie warto…skosztowalam i zobaczylam, ze Pan jest dobry i warty tego wszystkiego. Amen.
„Nie ma juz odwrotu,
podjelam decyzje,
tym razem daje cale moje zycie…” Kim Walker „Zawierzam”
Spowrotem w Kansas. Przygoda w Washington. Miejsce Ukrycia
19 Styczeń 2012
Wczoraj po kolejnych godzinach spedzonych w powietrzu, w koncu wyladowalam w Washington. Dobrze bylo byc w Polsce i z rodzina, i dobrze byc spowrotem w Ameryce. Na lotnisku w Washington okazalo sie, ze jestesmy spoznieni, i ze w ogole kolejki przy odprawach (paszportowej, celnej i ochrony) sa potezne! Tak wiec spodziewalam sie, ze nie zdaze zlapac mojego lotu do Kansas City. Mialam juz wizje przed oczami spedzania nocy na lotnisku. Byla to wizja przerazajaca, gdyz bylam przerazajaco zmeczona i wszystko, o czym marzylam, to znalezc sie w moim lozku. Moj lot byl o 4:50pm, a na poklad wsadzano ludzi o 4:30pm. Ja wyszlam ze wszystkich odpraw o…4:47pm! Normalnie nawet bym nie probowala robic tego, co zrobilam, ale jakas z-nieba-zeslana kobieta zapytala, jakiego lotu szukam. Po czym dala mi numer Bramy, z ktorej moj lot wlasnie odchodzil i powiedziala: „Biegnij, dziewczyno, biegnij!”. Jakims cudem jej slowa dodaly mi nadnaturalnych skrzydel i nagle znalazlam sie w roli Kevina z „Kevin sam w Nowym Yorku”, biegnac jak szalona przez tlum i caly terminal, ktory powiedzmy sobie szczerze: jest DLUGI w Washington… Ledwo zywa z ciezkim plecakiem i torebka dotarlam do Bramy, w ktorej odprawa oczywiscie juz dawno byla zamknieta. W tej samej chwili dobiegl inny mlody mezczyzna – rowniez spozniony. Pan w Bramie oczywiscie powiedzial, ze oczywiscie samolot juz opuszcza lotnisko i juz za pozno. Po czym ni z tego niz owego chwycil za telefon i zadzwonil do samolotu. Zaszokowany wykrzyknal: Pozwola Wam wejsc, tylko biegnijcie! Otworzyl security drzwi i poprosil tylko szybko o bilety! Ja nie mialam biletu, bo go mialam wydrukowac tam, na co oczywiscie nie bylo czasu. Czlowiek sie za glowe chwycil i zaczal mi drukowac bilet, a ja nie moglam znalezc nawet mojego paszportu. Po czym wbiegl ze mna w security. Gdy dotarlismy na dol, samolot byl juz wlaczony an maxa, nie bylo schodow, zalokowane drzwi, usuwali wlasnie klocki ochronne z kol…jednym slowem gotowy na lot. Tak, wiec czlowiek, ktory ze mna zbiegl powiedzial: sorry, za pozno i zaczal mnie wycofywac. W pewnej chwili zlapalam na sekunde wzrokiem twarz kapitana spoza jego malutkiego okna i… ku zdumieniu wszystkich zaczal wymachiwac i wydawac instrukcje, zeby przywiezc i ustawic schody na powrot, odlokowac drzwi i przyjac mnie na poklad!!! Wszyscy w szoku i niezbyt zadowoleni, ale musieli wykonac rozkaz i tym sposobem znalazlam sie na pokladzie! Haha! To byl cud i wzgledy z nieba! Bog jest tak dobry. Niestety przez ten caly pospiech zostawilam moj paszport gdzies w obrebie Bramy i od rana wydzwaniam do Washington i do moich lini lotniczych o zgubie. Jeszcze nie znalezli
Polecam sie modlitwie.
Dzis juz mnie jetlag bierze i oczy mi sie kleja, pol spie, a pol nie moge spac, wiec dziwnie…jak zazwyczaj, wiec w sumie jestem zaskoczona juz. Posprzatalam w pokoju, zrobilam male pranie, zjadlam i pogadalam ze wspollokatorka. Stacey wpadla na godzinke w przerwie, zeby sie zobaczyc. Zadzwonili do mnie i poprosili, zebym jutro sie dzielila na oficjalnym spotkaniu nowych studentow miedzynarodowych w IHOPU, wiec przydaloby sie przygotowac, ale mi mozg nie funkcjonuje i co probuje usiasc to zasypiam. Poza tym mam spotkanie jutro tez z moim liderem proroczego zespolu, w sobote z liderka domu modlitwy w Kanadzie, bo jest teraz w IHOP i tak to moge zapomniec o spedzeniu przynajmniej 3ech dni przed rozpoczeciem szkoly na odpoczynku… Ciesze sie, ze dzis sie na nic nie zgodzilam i zaraz pakuje sie do lozka. Ponad wszystko potrzebuje czasu z Bogiem. Tutaj musze nadmienic, ze o dziwo – mam zawsze swietny czas modlitwy i medytacji nad Slowem Bozem w samolocie! Zawsze czuje bliskosc Pana! Do momentu, w ktorym jestem juz wykonczona i nie czuje nic, tylko mi glowa spada w pol-snie…
Kocham fakt, ze nikt i nic nie moge oddzielic mnie od mojego Pana. Niezaleznie gdzie jestem, moge w kazdej chwili rozmawiac z nim, zostac pocieszona, dotknieta, podniesiona, moge slyszec Jego glos. Rzym. 8 – NIKT NIE MOZE ODDZIELIC MNIE OD MILOSCI CHRYSTUSOWEJ! Nawet w tlumie ludzi, nikt nie moze wejsc w moja dusze i zabrac tego miejsca ukrycia, w ktorym jestem tylko ja i On. Ha! Kotwica dla mojej duszy…
„Czuwajcie i Módlcie się…”
15 Styczeń 2012שמע ישראל
Polska#4 O warsztatach w Gdyni
10 Styczeń 2012Wczoraj wrocilam z Gdyni z Warsztatow Uwielbienia. Byl to wspanialy czas ze wspanialymi ludzmi. Bog przeszedl moje oczekiwania i naprawde dotykal ludzkich serc. Nauczalam 9 sesji i mimo oslabienia glosu, czulam stale „otwarcie w duchu” i nie musialam tak naprawde sie „przedzierac”.
Zabawna historyjka: na poczatku poprosilam cale zgromadzenie, zebysmy razem modlili sie w jezykach, aby cos w rodzaju „obudzic sie”. Doswiadczenie nauczylo mnie, ze jest to najlepszy znany mi sposob na „otwarcie” duchowej atmosfery nad miejscem czyli: uwolnienie poslugi aniolow, wolnosc dla ducha objawienia dotykajacego indywidualnych spraw uczestnikow podczas nauczan, oddzielenie miejsca dla Ducha Swietego i wywyzszenie Jezusa Chrystusa i … moje osobiste „obudzenie”
Tym razem to, co mnie zaskoczylo to odpowiedz uczestnikow. Zazwyczaj stykam sie z ludzmi, ktorzy tego po prostu nie robia na codzien w ich indywidualnym zyciu i jest dla nich trudem, aby w cos takiego wejsc nagle w zgromadzeniu. Zazwyczaj wiec czuje trud i mocne „napieranie” przez ok. 30 minut, az wszyscy wejda. Tymczasem podczas warsztatow w Gdyni, nie zdazylam nawet dobrze zaczac, kiedy pol sali juz byla „W RZECE”, a po paru minutkach wszyscy „pomykali w jezykach” jak woda! To bylo super doswiadczenie! Gotowosc ludzi i serca kochajace Boga i to, co z Ducha Swietego.
Tematy, ktore poruszalam podczas warsztatow to:
- Stworzeni dla Boga – czyli dlaczego i skad tu jestesmy, i dokad zmierzamy (przeglad historii od ks. Rdz do ks. APokalipsy)
- Posluga Kaplanska: Wstawiennictwo, Uwielbienie i Prorocze Zwiastowanie
- Prorocze Uwielbienie u konca wieku
- Styl zycia, ktory karmi pasje dla Jezusa
- Medytacja nad Slowem Bozym
- Pewnosc w Milosci – czyli podstawy paradygmatu Oblubienczego
oraz 2 sesje warsztatow harfy i czaszy.
Nauczania zostaly zarejestrowane i beda dostepne na stronie kosciola Eklezja KOSCIOL EKLEZJA Beda tam rowniez dostepne notatki, ktore przygotowalam dla uczestnikow, a ktore osoby z kosciola przetlumaczyly na j. polski. Tak przy okazji to NAUCZALAM PO POLSKU!!! YEAH!
Ta, ze byl to bardzo owocny czas i dziekuje wszystkim, ktorzy modlili sie za mnie i te warsztaty!
Poznalam pieknych ludzi i czuje sie zaszczycona po raz kolejny, ze moge mowic do innych o tym, jaki jest Bog i glosic Chrystusa w kazdym przeslaniu, z ktorym przyjezdzam. Man! Nawet, jesli jestem zawsze wykonczona, jak po tygodniu kopania ziemniakow, i ze nie ma dla mnie nic bardziej meczacego niz podrozowanie, to jednak czuje ten respekt i wdziecznosc w sercu przed Panem, ktory uzywa moich slabych slow, aby dac slyszec Jego wolanie do Swego ludu: Powroccie do mnie! Jestes Hephzibah – moje upodobanie!
Polska #3
27 Grudzień 2011Pare fotek z moich Swiat w Polsce
Moja rodzinka jest fajna
haha wczoraj poszlismy na spacerek na Krupowki jakbysmy ceprami byli, ale fajnie bylo
– bez obrazy moi przyjaciele cepry
Cepry to po prostu – „nie-gorale”.Poza tym medytuje nad Ewangelia Mateusza i zachwycam sie naszym Krolem Jezusem!!!
Noi jutro zaczyna sie Onething 2011! Ogladajcie!

Z moimi siostrami

Ja na Krupowkach

Tata, mama, Aga, ja i Jurek – mojej siostry Kingi chlopak




Rodzinka bez Kingi, ktora robila zdjecie


Tata prowadzi samochod
Kulty, tendencje sekciarskie. Mike Bickle
25 Grudzień 2011Moja siostra z moja mala pomoca przetlumaczyla tekst Mike’a Bickle z jednej z konferencji Onething. Polecam goraco! Juz dawno chcialam go przetlumaczyc! Temat: kulty, tendence „kultowe” i sekciarskie. Dostepny na jej blogu: http://jestemkabat.wordpress.com/2011/12/24/kulty/
WESOLYCH SWIAT – 2011
25 Grudzień 2011
WESOLYCH SWIAT WSZYSTKIM!!!! ![]()
Mam nadzieje, ze macie sie dobrze w ten wyjatkowy dzien. Jn.1 i Flp. 2:6-11 – to dlatego dzis swietujemy „Boze Narodzenie”. Nawet, jesli Jeshua nie narodzil sie tak naprawde 25 grudnia, to zawsze dobrze jest poswiecic ten caly dzien na rozmyslanie o tym, ze Krol Wszechswiata zszedl na ziemie i stal sie czlowiekiem NA ZAWSZE. Nie ma Krola tak pokornego we wszechswiecie!
Usciski dla wszystkich moich bloggowiczow! :*







